11 października 2012 r. odbędzie się Polski Kongres Regulacji Rynków Finansowych. W tym roku hasłem przewodnim kongresu są nowe ramy regulacyjne bankowości, ubezpieczeń i rynków kapitałowych.

Kongres odbędzie się w Warszawie, w hotelu Polonia Palace w al. Jerozolimskich 45. Patronem wydarzenia jest Polska Izba Ubezpieczeń. Jednym z prelegentów będzie w tym roku Andrzej Maciążek, wiceprezes zarządu PIU.

Wiecej informacji na temat kongresu znaleźć można na stronie internetowej organizatora.

Emerytura wypłacana z nowego systemu emerytalnego będzie jeszcze niższa od obecnych świadczeń. A Polacy wystraszeni kryzysem i niezachęcani do oszczędzania w III filarze dokonali w I półroczu 2012 roku wpłat na zaledwie 12 tys. Indywidualnych Kont Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE) spośród 300 tys. założonych. Suma wpłat wyniosła tylko 5,5 mln zł.

Do Sejmu trafił obywatelski projekt zmian w IKZE, których celem ma być uatrakcyjnienie systemu dla wszystkich, chcących mieć wyższe emerytury. Propozycję zgłoszoną przez Komitet Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej RAZEM popiera Polska Izba Ubezpieczeń. Koszty i zalety rozwiązań przewidzianych w projekcie przeanalizował Instytut Studiów Podatkowych, tworząc na zlecenie PIU raport, oceniający skuteczność i efektywność proponowanego przez Komitet RAZEM rozwiązania.

W nowym systemie emerytalnym przeciętna stopa zastąpienia wynagrodzenia wyniesie ok. 30 proc. dla kobiet i 40 proc. dla mężczyzn (I i II filar łącznie). Tymczasem, jak wynika z raportu dotyczącego III filara emerytalnego w Polsce, przygotowanego na zlecenie Polskiej Izby Ubezpieczeń przez Instytut Studiów Podatkowych, oczekiwania społeczne to stopa zastąpienia na poziomie min. 75 proc. ostatniego wynagrodzenia.

– Jedynym sposobem na poprawę sytuacji, która powstaje po przejściu na emeryturę w nowym systemie, jest długookresowe, samodzielne oszczędzanie. Niestety, jak wskazują publikowane w ostatnim czasie dane, ponad 80 proc. osób, które powinny oszczędzać dobrowolnie na emeryturę, nie robi tego. Wszystko wskazuje też na to, że przez co najmniej kilka najbliższych lat zainteresowanie obywateli inwestowaniem w III filar będzie małe. Jest to ściśle związane z pogarszającą się sytuacją gospodarczą Polski oraz globalnym kryzysem ekonomicznym. Istnieje więc pilna potrzeba zmian w systemie dobrowolnych ubezpieczeń emerytalnych, aby dostępne formy gromadzenia kapitału uczynić bardziej atrakcyjnymi dla przyszłych emerytów – podkreśla J. Grzegorz Prądzyński, prezes zarządu PIU.

Pierwsza konkretna propozycja zmian w tym zakresie została już przygotowana przez Komitet Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej RAZEM i czeka na rozpatrzenie przez Sejm. – Już po kilku miesiącach od wprowadzenia na rynek IKZE jasne jest, że nadzieje w nim pokładane nie spełnią się. Podstawową wadą obowiązującego obecnie systemu jest to, że po osiągnięciu wieku emerytalnego przy wypłacie środków pieniężnych będzie trzeba zapłacić podatek dochodowy. Konieczność zapłacenia podatku wystąpi zatem w okresie, gdy zgromadzone środki będą najbardziej potrzebne, tzn. po przejściu na emeryturę – wyjaśnia Adam Sankowski, pełnomocnik Komitetu RAZEM.

Jednym z mechanizmów proponowanych przez Komitet jest wprowadzenie zachęt podatkowych, dzięki którym oszczędzanie na emeryturę stanie się atrakcyjniejsze nie tylko dla najbogatszych.  Przygotowany przez Komitet projekt zmian w IKZE zawiera trzy zasadnicze postulaty:

• gwarancję zwolnienia z podatku wypłat w formie świadczenia dożywotniego. Dziś IKZE zakłada opodatkowanie wypłaty według skali progresywnej, czyli 18 lub 32 proc., a ponieważ stawki podatkowe mogą wzrosnąć w przyszłości, stanowi to poważną barierę przed podjęciem decyzji o długoterminowym oszczędzaniu.
• wyrażenie podstawy do ulgi w podatku PIT jednakową nominalną kwotą  w wysokości 4000 zł, rewaloryzowaną co roku. Dziś mechanizm IKZE to co najwyżej 4 proc. dochodu rocznego i nie więcej niż 4030 zł. Jedynie 3 proc. najzamożniejszych Polaków, zarabiających powyżej 100 000 zł. rocznie, może z ulgi skorzystać w pełnej wysokości. Ujęcie kwotowe poszerzy też bazę osób potencjalnie zainteresowanych dodatkowym oszczędzaniem na emeryturę o służby mundurowe czy osoby wchodzące na rynek pracy.
• ulgę w wysokości 18 proc. dla wszystkich, zarówno płacących dziś podatek według skali progresywnej, jak i liniowej. Dziś IKZE w ogóle nie dotyczy osób płacących podatek liniowy, chociaż płacą one minimalny ZUS a w związku z tym szczególnie one powinny dodatkowo oszczędzać na emeryturę.

Analiza zagranicznych rozwiązań emerytalnych, przygotowana przez firmę doradczą Mercer, pokazuje, że podobne zachęty podatkowe funkcjonują już w różnych krajach europejskich. Zwolnienie (w całości lub w części) wpłat w przypadku, gdy wypłata środków ma formę renty dożywotniej, zastosowano w Wielkiej Brytanii i Holandii. Uzależnienie ulgi podatkowej od wypłaty świadczeń po osiągnięciu wieku emerytalnego wprowadzono w Danii czy Hiszpanii. Natomiast limit składek i/lub ograniczenia wypłat zdefiniowane kwotowo, a nie procentowo funkcjonują w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Danii, czy Hiszpanii.

Raport, który pod kierownictwem prof. dr. hab. Witolda Modzelewskiego opracował Instytut Studiów Podatkowych, ocenia projekt Komitetu RAZEM jako trafną odpowiedź na potrzeby związane z godziwą emeryturą. Jest to rozwiązanie ważne społecznie, ponieważ jego beneficjentami będą przede wszystkim osoby o średnich i niższych dochodach. Projekt sformułowany jest jasno i prosto, a przy tym daje realną zachętę do oszczędzania. Przede wszystkim zaś jest to rozwiązanie możliwe do przyjęcia przez władze państwowe.

Przegląd systemów zagranicznych Mercer

W pierwszym półroczu tego roku, ubezpieczyciele majątkowi wypłacili klientom ponad 7 mld zł – wynika z danych zebranych przez PIU. Świadczenia z ubezpieczeń na życie przekroczyły kwotę 12 mld zł. 

Rynek komunikacyjny
Ubezpieczyciele wypłacili w I półroczu 2012 r. 2,7 mld zł odszkodowań z tytułu ubezpieczeń OC pojazdów mechanicznych oraz 1,74 mld zł z tytułu autocasco. O ile w przypadku OC mamy do czynienia ze wzrostem ogólnej wartości odszkodowań (2,55 proc., rok do roku), o tyle w autocasco ich wartość spadła o 10,5 proc.
Dodatkowo w pierwszym półroczu 2012 r., licząc rok do roku:

• Liczba polis autocasco zwiększyła się o 2,1 proc.
• Średnie odszkodowanie z autocasco zwiększyło się o 1,77 proc.
• Liczba zgłaszanych szkód z autocasco spadła aż o 12 proc., z ponad 429 tys. do 377 tys.

– Oznacza to utrzymywanie się tendencji widocznej już w I kwartale tego roku. Kierowcy zgłaszają mniej drobnych szkód. Wiąże się to prawdopodobnie z uruchomieniem przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny narzędzia, weryfikującego prawa do zniżek za ubezpieczenie. Na mniejszą liczbę zgłaszanych szkód w I półroczu mają oczywiście przede wszystkim wpływ korzystne warunki pogodowe w I kwartale i brak stłuczek spowodowanych śniegiem i wahaniami temperatury – mówi Jan Grzegorz Prądzyński, prezes zarządu PIU.
Znacznie większy wzrost dotyczy średniej szkody z ubezpieczenia OC. W ciągu roku wzrosła ona o 7,5 proc. z 4800 zł do 5160 zł. Dlatego też odszkodowania ogółem wzrosły, choć liczba szkód spadła – z 546 tys. do 521 tys. W ubezpieczeniach OC drugi kwartał z rzędu mamy do czynienia z dodatnim wynikiem technicznym. Jest on już jednak mniejszy niż w I kw. tego roku i wynosi dla całego rynku 15,8 mln zł.
– Wynik techniczny nigdy nie rośnie liniowo, w związku z tym nikt nie jest dziś w stanie powiedzieć, czy na koniec tego roku będzie to liczba dodatnia czy ujemna. Szczególnie, że presja na wzrost odszkodowań utrzymuje się, a warunki atmosferyczne, z jakimi przyjdzie się nam zmierzyć w IV kw. tego roku, pozostają niewiadomą – mówi Jan Grzegorz Prądzyński.
W pierwszym półroczu 2012 r. ubezpieczyciele zebrali z tytułu OC prawie 4,4 mld zł, o 8 proc. więcej niż rok wcześniej. Liczba umów wzrosła w tym czasie o 2 proc., do 17,9 mln. Składka ogółem z autocasco wyniosła 2,9 mld zł, o 1,37 proc. więcej niż rok wcześniej. Liczba polis zwiększyła się o 2,14 proc. do 5 mln.

Rynek majątkowy (bez ubezpieczeń komunikacyjnych)
Dane za I półrocze nie obejmują szkód, związanych z ostatnimi kataklizmami pogodowymi. – Skutki tych zdarzeń będą widoczne dopiero w sprawozdaniach finansowych za III kwartał tego roku, dlatego z oceną sytuacji na rynku majątkowym w tym roku należy poczekać jeszcze kilka miesięcy – zaznacza Jan Grzegorz Prądzyński.
Na uwagę może zasługiwać skokowy wzrost wypłat odszkodowań związanych z ubezpieczeniami statków powietrznych. Sytuacja ta ma jednak charakter jednorazowy i wiąże się z pojedynczymi dużymi szkodami. Ogółem z tytułu ubezpieczeń majątkowych (bez polis komunikacyjnych) wypłacono w I półroczu 2012 r. 2,66 mld zł odszkodowań, o 15,8 proc. więcej, niż rok wcześniej. Składka zebrana z tego typu ubezpieczeń sięgnęła prawie 6,3 mld zł, o 8,13 proc. więcej niż przed rokiem.
Warto zwrócić uwagę, że ciągu pierwszych sześciu miesięcy tego roku nie nastąpił, w porównaniu z rokiem ubiegłym, znaczący wzrost liczby polis od ognia i innych żywiołów (Grupa 8). Liczba takich ubezpieczeń zwiększyła się rok do roku zaledwie o 1,79 proc.

Rynek życiowy
Świadczenia z tytułu umów ubezpieczenia na życie utrzymują się na podobnym do zeszłorocznego poziomie. Po I półroczu tego roku wyniosły one 12 mld zł, o 2,4 proc. mniej niż rok wcześniej. Podobnie jak w poprzednich kwartałach, dominują wypłaty związane z Grupą I i można je wiązać z zapadaniem krótkoterminowych kontraktów o charakterze lokacyjnym.
Również z Grupy I pochodzi najwięcej zebranych na rynku życiowym składek – prawie 11,2 mld zł, o 21 proc. więcej niż rok wcześniej. Ponownie rośnie także zainteresowanie polisami powiązanymi z funduszami kapitałowymi. Składka w tej grupie wzrosła o 15 proc., do 6 mld zł, a liczba umów o 8,8 proc., do 2,73 mln. Ogółem składka z tytułu ubezpieczeń na życie wyniosła w I półroczu 2012 r. 19,6 mld zł, o ponad 17 proc. więcej niż rok wcześniej.

Wynik finansowy netto
Ubezpieczyciele majątkowi zakończyli I półrocze z zyskiem 2,48 mld zł, o 6,5 proc. mniej, niż rok wcześniej. Niewielki spadek rentowności zanotowali ubezpieczyciele życiowi, których wynik finansowy netto sięgnął 1,7 mld zł, o 2,6 proc. mniej niż rok wcześniej.

Więcej informacji znaleźć można w TABELI.

Fédération Française des Sociétés d’Assurances oraz Mission Risques Natureles zaprosili przedstawicieli Polskiej Izby Ubezpieczeń na spotkanie robocze, dotyczącego funkcjonowania systemu ubezpieczeń katastroficznych we Francji, które odbyło się w dniach 10-11 lipca bieżącego roku w Paryżu.

Podczas tego spotkania omawiane były zagadnienia związane z zagadnieniami prawnymi i aktuarialnymi systemu, reasekuracją ryzyk katastroficznych oraz współpracą sektora publicznego z sektorem ubezpieczeniowym w zakresie zarządzania zagrożeniami i skutkami występowania katastrof naturalnych. W spotkaniu ze strony francuskiej i polskiej uczestniczyli przedstawiciele administracji państwowej oraz rynku ubezpieczeniowego.

Poniżej dostępne są prezentacje ze spotkania.

Prezentacje część 1
Prezentacje część 2
Prezentacje część 3

Podczas panelu dyskusyjnego, zorganizowanego przez PIU oraz firmę doradczą Ernst & Young w ramach Forum Ochrony Zdrowia Forum Ekonomicznego w Krynicy-Zdrój, Ministerstwo Zdrowia potwierdziło rozpoczęcie prac nad ustawą o dodatkowych ubezpieczeniach zdrowotnych. Planowane są też zmiany w systemie płatnika publicznego (NFZ). Będą to pierwsze kroki na drodze do zwiększenia efektywności finansowania systemu ochrony zdrowia. Konkurencja płatników jest propozycją, która będzie brana pod uwagę jako kierunek zmian w perspektywie długofalowej.

5 września w ramach Forum Ochrony Zdrowia Forum Ekonomicznego w Krynicy-Zdrój odbył się panel dyskusyjny „Konkurencja płatników drogą do poprawy finansowania ochrony zdrowia”. Uczestnicy panelu dyskutowali o obecnym modelu systemu ochrony zdrowia w Polsce, który opiera się na jednym, publicznym płatniku – NFZ. Powszechnie podnoszone są postulaty jego zmiany. Uczestniczący w panelu Jan Krzysztof Bielecki, Przewodniczący Rady Gospodarczej przy Premierze RP podkreślił, że nie widzi możliwości powrotu do budżetowego systemu finansowania ochrony zdrowia i że ważne jest, aby kontynuować prace w kierunku racjonalnego podejścia do finansowania opieki zdrowotnej z uwzględnieniem analizy kosztów i wdrożenia mechanizmów, które sprawdzają się w innych sektorach gospodarki.

Jednym ze sposobów poprawy jakości i zwiększenia efektywności opieki zdrowotnej, postulowanym m.in. przez branżę ubezpieczeniową, jest konkurencja płatników. W przeciwieństwie do jednego publicznego NFZ, konkurencja zakłada, że każdy będzie mógł wybrać, czy jego obowiązkowa składka zdrowotna powędruje do płatnika państwowego czy któregoś z płatników prywatnych. Płatnicy będą rywalizować między sobą o pacjentów, co może przyczynić się do efektywniejszego zarządzania środkami i lepszego standardu obsługi. Oczywiście, całość systemu musi być oparta na zasadzie solidaryzmu społecznego i równości dostępu do świadczeń  – mówiła Dorota M. Fal, doradca zarządu PIU, moderująca dyskusję podczas Forum w Krynicy.

Eksperci zgodzili się, że konkurencja płatników może być właściwym kierunkiem rozwoju i dlatego dyskusja na ten temat jest nadal bardzo potrzebna. Ministerstwo Zdrowia zadeklarowało w najbliższym czasie zmiany przede wszystkim w systemie płatnika publicznego. Ministerstwo zapewniło jednocześnie, że konieczne jest szybkie wprowadzenie ustawy o dodatkowych ubezpieczeniach zdrowotnych, uporządkowanie tego rynku, co da ubezpieczycielom możliwość nabierania doświadczeń w zakresie finansowania ochrony zdrowia w Polsce. Jak podkreślał Jan Grzegorz Prądzyński, prezes zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń, ubezpieczyciele mają potrzebną wiedzę, kompetencje i doświadczenia na rynkach międzynarodowych. Sprawdzają się w wielu systemach opieki zdrowotnej jako płatnik.

– Rozpoczęte już prace nad ustawą o dodatkowych ubezpieczeniach zdrowotnych to pierwszy krok na drodze do głębszych, ewolucyjnych zmian systemu – zapewniał Sławomir Neumann, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia.  Tymczasem, Johan Hjerqvist, prezes Health Consumer Powerhouse, badającego systemy opieki zdrowia w całej Europie podkreślił, że prace nad reformą finansowania systemu opieki zdrowotnej w Polsce trwają już od ponad 20 lat, ale brak odważnych decyzji sprawia, że Polska znajduje się na jednym z ostatnich miejsc w rankingach badających europejskie systemy ochrony zdrowia.
Uczestnicy panelu zgodzili się co do tego, że wyzwania demograficzne nie pozwalają na ciągłe przesuwanie w czasie reformy polskiego systemu medycznego. – Dziś średni koszt leczenia osoby po 65. roku życia prawie sześciokrotnie przewyższa koszt leczenia osoby w wieku 26-30 lat. Tymczasem do roku 2060 liczba takich osób wzrośnie dwukrotnie. Jedyną szansą na sprostanie temu wyzwaniu jest wprowadzenie zmian w systemie już dzisiaj. W przeciwnym razie, na zabezpieczenie potrzeb zdrowotnych społeczeństwa w obecnym zakresie będziemy potrzebowali 0,9 proc. PKB więcej już w 2020 roku, a predykcje długoterminowe pokazują, że wartość ta wzrośnie do 2,6 proc. PKB w 2060 – podsumowała Dorota M. Fal.
Uczestnicy panelu wyrazili nadzieję, że resort wprowadzi niebawem sektor opieki zdrowotnej na nowe, lepsze tory a wnioski zgłoszone w Krynicy będą miały swoją bezpośrednią kontynuację w pracach rządu.

Drugi panel w dn. 6 września poświęcony był finansowaniu opieki medycznej. System ten wymaga zmian. Ważnym ich elementem jest wybór efektywnego modelu finansowania. Uczestnicy panelu „Finansowanie opieki zdrowotnej – wyzwania międzyresortowe”, zorganizowanego przez PIU i Ernst&Young zgodzili się z tezą, że system publiczny nie jest w stanie zapewnić wszystkim pacjentom takiego standardu opieki, jaki odpowiadałby ich potrzebom. Poseł Jakub Szulc, były wiceminister zdrowia stwierdził, że tak funkcjonujący system nie zapewni „wszystkim wszystkiego w 100 proc.”. Między innymi z tego powodu prywatne wydatki Polaków na opiekę medyczną, leki i parafarmaceutyki przekroczyły już 30 mld zł rocznie. Kłopot w tym, że są one wydawane skrajnie nieefektywnie. Tylko ok. 300 mln z tej kwoty stanowią ubezpieczenia zdrowotne. Sławomir Neumann, wiceminister zdrowia kolejny raz zapowiedział wdrożenie ustawy o dodatkowych ubezpieczeniach zdrowotnych. Przyznał, że bez dobrej regulacji prawnej zakłady ubezpieczeń będą z ostrożnością podchodziły do wejścia na ten rynek. Dorota M. Fal, doradca zarządu PIU ds. ubezpieczeń zdrowotnych zapewniła, że prywatne ubezpieczenia są elementem bardzo elastycznym, dlatego też mogą poprawić jakość i dostęp do opieki medycznej, dostosowując się jednocześnie kształtem i zakresem do wymagań systemu publicznego.
Eksperci podkreślili jednocześnie, że dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne nie powodują wykluczenia nikogo z systemu. Są to rozwiązania oparte na zasadzie solidaryzmu społecznego. Podczas panelu dyskutowana była również rola innych resortów w budowie efektywnego systemu zabezpieczającego Zdrowie i kwestie tzw. kosztów alternatywnych związanych z opieką zdrowotną – kosztów zwolnien lekarskich i rent.

W ciągu pierwszego półrocza 2012 r. przez telefon i Internet sprzedano w Polsce ponad 3 mln ubezpieczeń. Przeznaczyliśmy na to w sumie ponad 600 mln zł. W porównaniu z I półroczem 2011 r., liczba ubezpieczeń w systemie direct wzrosła o 9,5 proc., natomiast zebrana składka o 16,1 proc.

Na rynku direct nadal zdecydowanie dominują ubezpieczenia komunikacyjne. – 80 proc. składki przypada na ubezpieczenia OC i autocasco. Rok wcześniej ten współczynnik sięgał prawie 82 proc. Oznacza to, że chociaż wolno, to stabilnie przybywa ubezpieczeń pozakomunikacyjnych w systemie direct – mówi Paweł Zylm, przewodniczący zespołu ds. ubezpieczeń direct PIU, prezes zarządu BRE Ubezpieczenia.

O 31 proc. wzrosła liczba ubezpieczeń od szkód spowodowanych żywiołami. Oznacza to, że coraz częściej w systemie direct sprzedawane są ubezpieczenia mieszkań i domów.

Zagregowane dane zebrane zostały na podstawie informacji od 9 ubezpieczycieli: Allianz Direct New Europe, Axa Direct, Aviva, Benefia, BRE Ubezpieczenia, BZ-WBK Aviva, Liberty Direct, Link4, Medica Polska.

W związku z artykułem pt. „Sąd Najwyższy zabronił ograniczania odszkodowań, a ubezpieczyciele swoje”, który ukazał się 29 czerwca 2012 r. w „Gazecie Wyborczej”, portalu gazeta.pl oraz na stronie internetowej wyborcza.biz, Polska Izba Ubezpieczeń zwróci się do wymienionych redakcji z prośbą o opublikowanie odpowiedzi prasowej. Z przykrością stwierdzamy, że cytowane w tekście wypowiedzi reprezentantów rynku ubezpieczeniowego wyrwano z kontekstu, zbudowano na ich bazie fałszywe tezy, a ekspertom przypisano nieprawdziwe intencje. W ten sposób powstał artykuł, bezzasadnie stawiający działalność towarzystw ubezpieczeniowych w negatywnym świetle. Ponieważ zaufanie Klientów jest dla branży ubezpieczeniowej nadrzędną wartością, Polskiej Izbie Ubezpieczeń ogromnie zależy na wyjaśnieniu wszelkich wątpliwości związanych z tym artykułem. Wierzymy, że pozwoli na to opublikowana przez wymienione wyżej redakcje odpowiedź prasowa.

Drużyna Uniqi zwyciężyła w IV turnieju Piłkarskim PIU Cup 2012. Jest to trzecie z rzędu zwycięstwo Uniqi w turnieju organizowanym co roku przez Izbę. W finale pokonała po rzutach karnych drużynę Link4. Trzecie miejsce zajęła drużyna TUW TUZ.

Nagrodę indywidualną króla strzelców zdobył grający w drużynie Avivy Bartłomiej Podobas, zaś najlepszym bramkarzem turnieju wybrano Bartosza Jakubiela z Link4.

Tegoroczny Turniej był rekordowy, zarówno jeśli chodzi o liczbę startujących drużyn, jak i liczbę kibiców. Udział w rozgrywkach wzięło 30 zespołów, dopingowanych przez ponad 1000 kibiców. Turniejowi jak zwykle towarzyszył piknik rodzinny z grillowaniem.

Serdecznie zapraszamy na turnieju w przyszłym roku! Poniżej galeria zdjęć z turnieju.

W pierwszym kwartale tego roku, ubezpieczyciele majątkowi wypłacili klientom ponad 3,26 mld zł – wynika z danych zebranych przez PIU. Świadczenia z ubezpieczeń na życie sięgnęły z kolei ponad 5,88 mld zł.
 
Rynek komunikacyjny
Składka z ubezpieczeń OC sięgnęła niemal 2,15 mld zł, natomiast z autocasco – 1,47 mld zł. Wzrost przychodów z OC wyniósł rok do roku 12,6 proc. W tym samym czasie o 3,6 proc. zwiększyła się liczba ubezpieczonych. Oznacza to, że w ciągu ostatniego roku mieliśmy do czynienia ze wzrostem średniej składki za ubezpieczenie OC. – Ma to nadal związek z pełniejszą ochroną poszkodowanych: rosnącymi kosztami szkód osobowych: leczenia, rent, rehabilitacji, czy zadośćuczynień – wyjaśnia Jan Grzegorz Prądzyński, prezes zarządu PIU.
Odszkodowania i świadczenia brutto w I kw. 2012 r. wyniosły 1,3 mld zł z tytułu ubezpieczeń OC oraz 922 mln zł z polis autocasco. Są to wartości o kilka procent niższe od zeszłorocznych, natomiast wiąże się to nie z niższymi odszkodowaniami, a z mniejszą liczbą szkód. W przypadku AC liczba szkód spadła w porównaniu z zeszłym rokiem z 227 tys. do 194 tys., w przypadku OC – z 310 tys. do 279 tys. Powody mniejszej liczby szkód to przede wszystkim:

• Mniej surowa zima, przede wszystkim mniejsze opady śniegu
• Droższe paliwa, co przekłada się na natężenie ruchu, a co za tym idzie, mniejsze prawdopodobieństwo szkody

Można także przypuszczać, że w I kwartale tego roku klienci rzadziej zgłaszali się do ubezpieczycieli z drobnymi szkodami. Zjawisko to dotyczy przede wszystkim ubezpieczeń AC. Ubezpieczyciele od pewnego czasu mają możliwość weryfikacji praw do zniżek, deklarowanych przez swoich klientów. To sprawia, że kierowcy mając wybór „zachowanie zniżki czy zgłoszenie drobnej szkody”, uznają pierwszą możliwość za bardziej opłacalną. Weryfikację prawa do zniżek umożliwia baza danych, prowadzona przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny.

Rynek majątkowy
Na rynku majątkowym pozakomunikacyjnym widać dalszy wzrost składek, związanych z polisami od ognia i innych żywiołów, a także pozostałych szkód rzeczowych. Są to polisy związane przede wszystkim z nieruchomościami. Ubezpieczyciele zebrali z ubezpieczeń majątkowych pozakomunikacyjnych około 3,27 mld zł, o ponad 11 proc. więcej niż przed rokiem.
Dostępne rynkowe dane statystyczne nie pozwalają na przedstawienie pełnej informacji, związanej z systemem obowiązkowych ubezpieczeń upraw rolnych. Informacje od ubezpieczycieli oferujących te produkty wskazują jednak, że I kwartał 2012 r. był wyjątkowy, jeżeli chodzi o rozmiary szkód, związanych z tym ryzykiem.

Rynek życiowy
Na rynku życiowym obserwujemy wzrost składki zbieranej z tytułu umów krótkoterminowych i produktów ustrukturyzowanych. Tzw. Grupa 1, zawierająca oprócz klasycznych ubezpieczeń na życie, właśnie produkty krótkoterminowe, wzrosła o 33 proc., do 5,45 mld zł. Jednorazowe, skokowe wzrosty, a także spadki przypisu w tej grupie, zdarzają się dość często i dotyczą zmian preferencji klientów co do umów krótkoterminowych.
O 13 proc. wzrosła składka w Grupie III, obejmującej polisy powiązane z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi. Jednocześnie stosunkowo mała grupa klientów zdecydowała się na zamknięcie polis z UFK, o czym świadczy mały (4,9 proc.) wzrost wartości świadczeń z tego tytułu.
Ogółem ubezpieczyciele życiowi zebrali w I kw. 2012 r. 9,4 mld zł składek, o ponad 23 proc. więcej niż rok wcześniej. Wypłacili 5,88 mld zł świadczeń niemal tyle samo co przed rokiem.

Wynik techniczny i zysk
Ubezpieczyciele majątkowi zakończyli I kwartał z zyskiem 565 mln zł, o 80 proc. więcej, niż rok wcześniej. Wpływ na tę zmianę miała przede wszystkim poprawa wyników przez duże zakłady ubezpieczeń. Niewielki wzrost rentowności zanotowali ubezpieczyciele życiowi, których zysk sięgnął 828 mln zł, o 9,2 proc. więcej niż rok wcześniej.

Do kwoty nawet 5 mln euro będą chronieni przez ubezpieczyciela poszkodowani w wypadkach drogowych. Od 11 czerwca 2012 r. rosną tzw. sumy gwarancyjne w obowiązkowych komunikacyjnych ubezpieczeniach OC. Oznacza to lepszą ochronę poszkodowanych.

Suma gwarancyjna, czyli górny limit odpowiedzialności ubezpieczyciela OC, wynosi obecnie w Polsce 2,5 mln euro za szkody na osobie oraz 500 tys. euro za szkody związane z mieniem. Od 11 czerwca limity te wzrosną odpowiednio do 5 mln euro i 1 mln euro.

Zgodnie z prawem, jeżeli zdarza się tak, że skutki wypadku drogowego są wyższe niż suma gwarancyjna, wszelkie koszty ponad limit ubezpieczenia ponosi sprawca wypadku. – Zmiany wchodzące w życie 11 czerwca ograniczą takie ryzyko do minimum. Oczywiście jest to korzyść przede wszystkim dla poszkodowanych, ale także dla kierowców, którym zdarzyło się spowodować szkodę. Prawdopodobieństwo, że będą musieli odpowiadać za nią z własnej kieszeni, będzie jeszcze niższe, niż dotychczas – mówi Jan Grzegorz Prądzyński, prezes zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń. 

Tragiczne zdarzenia wiążące się z wypłatami milionowych kwot odszkodowań, mają miejsce na szczęście bardzo rzadko. Zdecydowana większość szkód to stłuczki, w których nikt nie doznał obrażeń. W 2011 r. średnie odszkodowanie z tytułu OC wyniosło około 5 tys. zł.

Warto pamiętać, że suma gwarancyjna jest jedynie limitem odpowiedzialności ubezpieczyciela. Sama z siebie nie oznacza realnie wyższych zobowiązań. – To tak jak z limitem na karcie kredytowej: wyższy limit nie oznacza, że mamy obowiązek wydawać więcej pieniędzy – wyjaśnia Jan Grzegorz Prądzyński. Między innymi z tego powodu trudno uznać samo podniesienie limitów za jakikolwiek czynnik cenotwórczy. Oczywiście polityka cenowa jest indywidualną decyzją każdego ubezpieczyciela, jednak o wzroście sum gwarancyjnych wiadomo od 5 lat, tj. od czerwca 2007 r. Ubezpieczyciele zdążyli się przygotować już do tego wydarzenia.

Nie można zapominać o tym, że na polskim rynku działa obecnie co najmniej kilka czynników, mających wpływ na wzrost stawek w ubezpieczeniach OC, jak np. koszty szkód osobowych, zadośćuczynienia.