Obowiązujące od początku roku zapisy ustawy o prawach pacjenta, nadają prawo szybszego i niskokosztowego dochodzenia odszkodowań związanych ze zdarzeniami medycznymi. Koszty takiego systemu, zgodnie z zapisami ustawy, poniosą szpitale. Niezależnie od obowiązku ubezpieczenia bądź jego braku.
Każdy podmiot, wykonujący działalność leczniczą, ma ustawowy obowiązek od nowego roku zawrzeć ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków na rzecz swoich pacjentów. Ubezpieczenie to daje pacjentom pełną gwarancję wypłat odszkodowań za zdarzenia medyczne. – PIU uczestniczyła w konsultacjach nad nowelizacją od drugiej połowy 2010 r. Już wówczas wskazywaliśmy ustawodawcy, że nowe prawo stawia szpitale przed koniecznością udźwignięcia ciężaru finansowego w wysokości kilkuset milionów złotych. Informowaliśmy także, że w związku z brakiem vacatio legis, a także narzędzi do oszacowania nowego ryzyka, brakiem tabel czy publikacji orzeczeń sądów, mało zakładów zdecyduje się na przedstawienie szpitalom oferty ubezpieczeniowej – mówi Andrzej Maciążek, wiceprezes zarządu PIU.
Zgodnie z nowymi przepisami, o odszkodowaniach za zdarzenia medyczne orzekać będą komisje wojewódzkie, mające prawo do przyznania odszkodowań w wysokości: do 100 tys. zł w przypadku uszczerbku na zdrowiu, do 300 tys. zł w przypadku śmierci pacjenta, z maksymalną sumą ubezpieczenia dla szpitala w wysokości 1,2 mln zł na wszystkie zdarzenia. W uzasadnieniu do ustawy o prawach pacjenta widnieje zapis, mówiący o oszacowanej liczbie błędów medycznych w 2009 r. na poziomie 835 tys. Należy pamiętać, że nie każdy przypadek błędu medycznego daje pacjentowi możliwość roszczenia. – Zakładając, że tylko w 10 proc. błędów medycznych znajdzie swój finał przed komisjami wojewódzkimi, a średnie odszkodowanie wyniesie np. 10 tys. zł, to kwota roszczeń sięgnie 835 mln zł. Takie roszczenia pojawią się niezależnie od ubezpieczenia – podkreśla Andrzej Maciążek.
Ubezpieczenie jest wyłącznie instrumentem administracyjnym, dającym pacjentom gwarancję wypłaty odszkodowania. – Fakt dużych dodatkowych kosztów dla szpitala jest spowodowany daniem pacjentom nowych możliwości roszczeń. Koszt takiego prawa zawsze ponosić będzie szpital, niezależnie od tego czy będzie to składka ubezpieczeniowa, czy faktyczna wypłata roszczenia z własnego budżetu – mówi Dorota M. Fal, doradca zarządu PIU ds. ubezpieczeń zdrowotnych.
Wprowadzenie obowiązku ubezpieczenia NNW, nie zniosło obowiązku posiadania polisy OC. W związku z tym od nowego roku, ustawodawca nakazuje szpitalom posiadanie dwóch polis. Dodatkowo w ubezpieczeniu OC zwiększyły się sumy gwarancyjne, czyli limity odpowiedzialności ubezpieczycieli. – To ze względów czysto matematycznych tworzy presję na wzrost składek. Im większa odpowiedzialność, tym wyższa jej cena – mówi Andrzej Maciążek.
PIU w toku prac nad ustawą proponowała dwunastomiesięczne vacatio legis, aby zarówno ubezpieczyciele jak i szpitale mogły przygotować się do nowych przepisów. Postulat ten nie został spełniony. Dziś pojawiają się opinie, że korzystniejsze dla szpitali byłyby ubezpieczenia dobrowolne, a nie obowiązkowe. – Z punktu widzenia ubezpieczycieli nie ma to żadnego znaczenia. Niezależnie od tego, czy dla szpitala atrakcyjniejszy będzie koszt składki ubezpieczeniowej czy wypłacania roszczeń bezpośrednio pacjentom, nie zmienia to faktu ogromnego dodatkowego obciążenia dla szpitali – mówi Andrzej Maciążek.
Kalendarium prac nad nowelizacją ustawy o prawach pacjenta:
Konsultacje nad nowelizacją ustawy o prawach pacjenta rozpoczęły się w drugiej połowie 2010 r.
5 października 2010 r. – PIU po raz pierwszy zwróciło ustawodawcy uwagę, że nowe rozwiązania oznaczają znaczące koszty dla szpitali. PIU nie podało jeszcze wówczas szacunków, natomiast już zwróciło uwagę, że nowe rozwiązania wymagać będą od szpitali zawarcia zupełnie nowej umowy ubezpieczenia, oprócz obowiązującej już obowiązkowej umowy ubezpieczenia OC.
5 listopada 2010 r. – PIU podaje ustawodawcy pierwsze szacunki. Mówią one, że obecne koszty składek na obowiązkowe ubezpieczenie OC szpitala wynoszą średnio 100 tys. zł, a proponowane rozwiązania zwiększą ten koszt kilkukrotnie.
19 października 2010 – do I czytania w Sejmie skierowano projekt nowelizacji ustawy o prawach pacjenta
Przez cały okres prac nad ustawą reprezentanci PIU brali udział we wszystkich posiedzeniach sejmowej Komisji Zdrowia, nadzwyczajnej podkomisji oraz w pracach komisji senackiej
5 stycznia 2011 r. – PIU wystosowuje pismo do wszystkich członków sejmowej podkomisji nadzwyczajnej w ramach sejmowej Komisji Zdrowia. W piśmie tym oszacowano łączny koszt nowych rozwiązań dla wszystkich szpitali na kilkaset milionów złotych.
18 maja 2011 – ustawa zostaje podpisana przez Prezydenta
22 września 2011 – odbywa się konferencja uzgodnieniowa w Ministerstwie Finansów, na której zwrócono się do PIU z prośbą o oszacowanie wpływu nowych sum gwarancyjnych w ubezpieczeniu OC podmiotów wykonujących działalność leczniczą oraz zmian w ustawie o prawach pacjenta.
28 października 2011 – w piśmie do Ministerstwa Zdrowia PIU wskazuje, że:
– wzrost sum gwarancyjnych w ubezpieczeniu OC spowoduje wzrost średniej składki dla szpitali i przychodni
– nowe regulacje w ustawie o prawach pacjenta spowodują konieczność opłacenia kolejnej składki w wysokości średnio 300 tys. zł rocznie
– szacunki oparte są na wyliczeniach Ministerstwa Zdrowia, które w uzasadnieniu do ustawy podało, że należy szacować rocznie liczbę błędów medycznych na ok. 835 tys. przypadków.
1 stycznia 2012 – wchodzi w życie nowelizacja ustawy o prawach pacjenta
Sąd Najwyższy w uzasadnieniu do uchwały z 17 listopada 2011 r. stwierdza, że każdy przypadek zwrotu kosztów najmu pojazdu zastępczego musi być rozpatrywany indywidualnie, a ubezpieczyciel jest zobowiązany wyłącznie do zwrotu kosztów celowych i ekonomicznie uzasadnionych.
W opinii PIU, uchwała Sądu Najwyższego potwierdza stosowaną dotychczas przez ubezpieczycieli praktykę rynkową:
• Fakt, że kierowca wskutek szkody nie może korzystać z własnego samochodu, nie powoduje, że ubezpieczyciel ma obowiązek automatycznie zwrócić mu koszty najmu pojazdu zastępczego
• Jeżeli właściciel pojazdu nie używał samochodu, używał go sporadycznie albo dysponuje innym samochodem nadającym się do wykorzystania, to najem pojazdu zastępczego może nie być uzasadniony
• Wydatki na najem pojazdu zastępczego muszą być celowe i ekonomicznie uzasadnione
Sąd Najwyższy podkreślił także, że „nie jest celowe nadmierne rozszerzanie odpowiedzialności odszkodowawczej i w konsekwencji – gwarancyjnej ubezpieczyciela, co mogłoby prowadzić do odczuwalnego wzrostu składek ubezpieczeniowych”. – Polska Izba Ubezpieczeń od dawna podkreśla, że eskalacja roszczeń w stosunku do ubezpieczycieli musi skutkować wzrostem składek. To z kolei w konsekwencji doprowadzi do wzrostu liczby kierowców jeżdżących bez ważnej umowy OC – mówi Jan Grzegorz Prądzyński, prezes zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń.
Sąd Najwyższy odniósł się również do kwestii korzystania przez poszkodowanego ze środków komunikacji zbiorowej. Uznał, że choć sama możliwość korzystania z komunikacji publicznej nie może być powodem odmowy zwrotu kosztów najmu pojazdu, to istnieją przypadki w których bardziej uzasadnione będzie korzystanie przez poszkodowanego z innych środków komunikacji. Nie wykluczono tu środków komunikacji zbiorowej. – Stanowisko Sądu Najwyższego oznacza dla poszkodowanych klarowność reguł zwrotu kosztu wynajęcia pojazdu zastępczego, bez generowania niepotrzebnych kosztów – mówi Grzegorz Prądzyński.
Przypomnijmy, że uchwała Sądu Najwyższego brzmiała:
„Odpowiedzialność ubezpieczyciela z tytułu umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za uszkodzenie albo zniszczenie pojazdu mechanicznego niesłużącego do prowadzenia działalności gospodarczej obejmuje celowe i ekonomicznie uzasadnione wydatki na najem pojazdu zastępczego; nie jest ona uzależniona od niemożności korzystania przez poszkodowanego z komunikacji zbiorowej.”
Polska Izba Ubezpieczeń przedstawia raport na temat rynku bancassurance po III kwartale 2011 r. Jest to drugie tego typu opracowanie, przygotowane przez Izbę. Dzięki pracom Zespołu ds. Bancassurance PIU, dane te będą publikowane cyklicznie co kwartał.
Zgodnie z raportem, Wartość rynku bancassurance na koniec września 2011 r. wyniosła 13,6 mld zł. Ponad 90 proc. tej kwoty stanowią ubezpieczenia na życie.
Inicjatywy PIU związane z rynkiem bancassurance, dotyczą nie tylko zbierania danych finansowych. – Coraz większe znaczenie tego kanału dystrybucji oznacza także coraz większą odpowiedzialność za klienta. Stąd inicjatywy podejmowane wspólnie ze Związkiem Banków Polskich, zmierzające do wprowadzania dobrych praktyk na rynku bancassurance – mówi Jan Grzegorz Prądzyński, Prezes Zarządu PIU.
W ciągu ostatnich trzech lat, stworzone zostały zasady dobrych praktyk, dotyczące produktów ochronnych oraz ubezpieczeń finansowych, towarzyszących kredytom hipotecznym. W tym roku gotowa będzie trzecia rekomendacja, obejmująca tym razem ubezpieczenia inwestycyjne.
Bancassurance po III kw. 2011 r.
7 grudnia europejskie stowarzyszenie ubezpieczycieli CEA przedstawiło raport, badający wpływ zakazu stosowania kryterium płci przy obliczaniu wysokości składek i świadczeń na europejski rynek ubezpieczeń. Zgodnie z głównymi tezami raportu:
• świadczenia emerytalne otrzymywane przez mężczyzn z tytułu ubezpieczeń rentowych mogą się zmniejszyć o 5 proc. lub więcej
• składki z tytułu terminowych ubezpieczeń na życie płacone przez kobiety mogą wzrosnąć o 30 proc. lub więcej
• składki z tytułu ubezpieczeń komunikacyjnych płacone przez kobiety mogą wzrosnąć o 11 proc. lub więcej
Z badania wynika również, że zmiany wysokości składek najprawdopodobniej ograniczą popyt na ubezpieczenia, co zniechęci klientów do oszczędzania na starość.
W najbliższym czasie CEA chce zlecić przeprowadzenie badania mającego na celu oszacowanie skutków, jakie przypuszczalnie odczują klienci w następstwie wprowadzenia jakichkolwiek ograniczeń w stosowaniu kryterium wieku i niepełnosprawności w sferze ubezpieczeń.
Raport zlecony został przez niemieckie stowarzyszenie ubezpieczycieli GDV a przeprowadzony przez niezależną firmę doradczą Oxera. Dotyczy on orzeczenia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z marca tego roku. Zgodnie z orzeczeniem, z dniem 21 grudnia 2012 uchylony zostaje przepis zawarty w dyrektywie UE, który dopuszcza uzależnione od płci różnice w wysokości składek i świadczeń ubezpieczeniowych tam, gdzie płeć stanowi istotny czynnik ryzyka.
Po trzech kwartałach tego roku, ubezpieczyciele majątkowi wypłacili klientom 10,3 mld zł odszkodowań – wynika z danych zebranych przez PIU. Świadczenia z tytułu ubezpieczeń na życie sięgnęły 19,4 mld zł. Zarówno na rynku życiowym jak i majątkowym, obserwujemy rosnące przychody ze składek.
Rynek komunikacyjny
Wartość odszkodowań związanych z ubezpieczeniami OC sięgnęła 4 mld zł, natomiast z autocasco – 2,8 mld zł. Łącznie odszkodowania z tytułu ubezpieczeń komunikacyjnych to 66 proc. wszystkich wypłat na rynku majątkowym. Ubezpieczyciele nadal notują stratę techniczną w ubezpieczeniach OC. Na koniec września tego roku wyniosła ona 398 mln zł. – Koszty odszkodowań dla poszkodowanych w ostatnich latach bardzo wzrosły, stąd konieczność dostosowania cen. Zakład ubezpieczeń ma obowiązek prowadzić konserwatywną politykę finansową, tak by zapewnić wszystkim poszkodowanym gwarancję należnego odszkodowania. Dlatego też w długim okresie nie jest możliwe tolerowanie straty technicznej w tak podstawowej linii biznesowej, jaką są ubezpieczenia OC – wyjaśnia Jan Grzegorz Prądzyński, prezes zarządu PIU. Dostosowywanie cen ubezpieczeń komunikacyjnych do warunków rynkowych widać na polskim rynku już od wielu miesięcy. Dane na koniec III kwartału potwierdzają tę tendencję. Składka zebrana z ubezpieczeń OC wyniosła na koniec września 6,4 mld zł i była o 15,4 proc. większa niż rok wcześniej. Składka z autocasco przekroczyła 4,2 mld zł, co oznacza wzrost o prawie 13 proc.
Rynek majątkowy (bez ubezpieczeń komunikacyjnych)
W dziale II, poza segmentem komunikacyjnym, najbardziej widoczny jest spadek (o ponad 40 proc.) odszkodowań, związanych z ubezpieczeniem od ognia i innych żywiołów. To naturalne, jako że rok wcześniej wysoka kwota odszkodowań związana była przede wszystkim z powodzią. – W tym roku na szczęście nie dotknęły nas żywioły podobnych rozmiarów. Jednak między innymi szkody z ostatnich kilku dni, spowodowane przez silny wiatr, pokazują, jak ważne jest właściwe ubezpieczenie majątku – mówi Jan Grzegorz Prądzyński.
Rynek życiowy
Na rynku życiowym nadal widoczny jest wzrost składki z ubezpieczeń powiązanych z funduszem kapitałowym (o 30 proc., do 7,6 mld zł) natomiast nie jest on już tak dynamiczny, jak na koniec czerwca tego roku. Wówczas roczny wzrost przypisu sięgał 40 proc. Jednocześnie sytuacja na giełdzie ma swoje odzwierciedlenie we wzroście świadczeń, związanych z polisami inwestycyjnymi. W ubezpieczeniach związanych z funduszem kapitałowym wartość świadczeń wyniosła prawie 4,2 mld zł, o 24 proc. więcej niż rok wcześniej. Minimalnie niższy przypis składki można zaobserwować w grupie I, do której kwalifikują się klasyczne ubezpieczenia na życie, produkty strukturyzowane oraz tzw. polisolokaty. Spadek w tej grupie wyniósł 3,7 proc.
Zyski
Zysk netto z ubezpieczeń na życie, wyniósł 2,27 mld zł, o 21 proc. mniej niż rok wcześniej. Główną przyczyną niższego zysku był spadek przychodów z lokat. Zysk ubezpieczycieli majątkowych wyniósł 940 mln zł (rok wcześniej strata 30 mln zł), odliczając dywidendę wypłacaną co roku na rzecz największego polskiego ubezpieczyciela przez jego spółkę-córkę. Wliczając tę dywidendę do wyniku, zysk ubezpieczycieli majątkowych przekroczył 2,9 mld zł.
Dokładne dane liczbowe na temat rynku ubezpieczeń po III kw. 2011 r. znaleźć można w poniższej tabeli.
Rynek ubezpieczeń po III kw. 2011 r.
24 listopada 2011 r. w Pure Sky Club, odbyła się uroczysta gala wręczenia nagród w konkursach PIU – dziennikarskim i studenckim. Poniżej można obejrzeć galerię zdjęć z tego wydarzenia.
Osoby nagdodzone w konkursie im. Leona Kozickiego na najlepsze prace dyplomowe:
1. Jakub Stępień
2. Dominika Fudała
3. Maria Magdalena Kozber
Wszystkie prace obronione zostały na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu.
Osoby nagrodzone w konkursie dziennikarskim PIU:
1. Dziennikarz Ubezpieczeniowy Roku – Robert Lidke
2. Debiut Roku – Sylwia Wedziuk
3. Redakcja Roku – Rzeczpospolita
4. Nagrody Specjalne – Zuzanna Reda i Mariusz Gawrychowski
Polska Izba Ubezpieczeń informuje, że Konkurs im. Leona Kozickiego 2011 na najlepsze prace dyplomowe z dziedziny ubezpieczeń został zakończony. Rada Opiniująca w składzie prof. dr hab. Irena Jędrzejczyk, dr Wojciech Nagel, prof. dr hab. Kazimierz Ortyński, dr Jan Piątek, dr Witold Walkowiak, oraz Marcin Łuczyński, dokonała wyboru najlepszych prac ze wszystkich nadesłanych do konkursu.
Pierwsze miejsce przyznano Jakubowi Stępniowi za pracę pt. „Zarządzanie płynnością zakładu ubezpieczeń w warunkach perturbacji na rynkach finansowych”. Promotorem pracy jest dr hab. Jacek Lisowski z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.
Drugie miejsce przyznano Dominice Fudale za pracę „Otwarta Metoda Koordynacji w zabezpieczeniu emerytalnym”. Promotorem pracy jest prof. dr hab. Jerzy Handschke z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.
Trzecie miejsce przyznano Marii Magdalenie Kozber za pracę pt. „Współpłacenie pacjentów w opiece zdrowotnej w Polsce, Niemczech i Szwajcarii”. Promotorem pracy jest dr Magdalena Osak z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.
Wszystkim zwycięzcom gratulujemy wygranych. Pozostałym uczestnikom dziękujemy za udział w konkursie.
Robert Lidke został tegorocznym „Dziennikarzem Ubezpieczeniowym Roku”. W VIII edycji Konkursu Dziennikarskiego, zarząd PIU postanowił nagrodzić jego audycje, publikowane na antenie I Programu Polskiego Radia oraz w telewizji TV Biznes, za ciekawy i profesjonalny sposób prezentacji aktualnych problemów ubezpieczeniowych.
Nagrodę w kategorii „Debiut Roku”, zarząd PIU przyznał Sylwii Wedziuk za teksty opublikowane w „Miesięczniku Ubezpieczeniowym”. Prace te wyróżniono przede wszystkim za czytelność przekazu i świadomy dobór aktualnych tematów.
Zarząd PIU postanowił też uhonorować tytułem Redakcji Roku dziennik „Rzeczpospolita” za regularne podnoszenie na swoich łamach tematów ubezpieczeniowych oraz ich wysoki poziom i walory edukacyjne.
W tym roku wyjątkowo w konkursie przyznano dwie nagrody pozaregulaminowe. Wyróżniono nimi Zuzannę Redę za teksty opublikowane na łamach „Rzeczpospolitej” oraz Mariusza Gawrychowskiego za teksty opublikowane na łamach „Dziennika Gazety Prawnej”. Zarząd PIU podkreślił, że zainteresowanie się obu tych osób tematyką ubezpieczeniową, zaowocowało przystępnymi, ciekawymi i wysoce merytorycznymi publikacjami.
Wartość rynku bancassurance na koniec czerwca tego roku przekroczyła 9 mld zł. Znaczenie tego kanału dystrybucji może w najbliższych miesiącach jeszcze wzrosnąć.
Niemal dziewięć na dziesięć ubezpieczeń na życie sprzedawanych poprzez banki, to polisy powiązane z produktem bankowym – wynika pierwszej w Polsce publikacji danych na temat bancassurance, stworzonej przez Polską Izbę Ubezpieczeń. Ubezpieczenia niepowiązane z produktem bankowym (tzw. stand alone) ma 7,5 proc. klientów objętych ochroną, zaś produkty inwestycyjne – 4,5 proc. Należy jednak podkreślić, że ostatnia grupa produktów, zgodnie z danymi na koniec czerwca 2011 r., stanowi ponad 90 proc. przypisu składki.
Jeżeli chodzi o ubezpieczenia majątkowe, to największy przypis składki dotyczy ubezpieczeń finansowych powiązanych z kredytami hipotecznymi (37,2 proc.) oraz ubezpieczenia mieszkań i domów (27,2 proc.). – W przypadku towarzystw ubezpieczeń na życie, sprzedaż bancassurance stanowi ponad 50 proc. przypisu składki. W ubezpieczeniach majątkowych to około 7 proc. Biorąc pod uwagę cały rynek ubezpieczeniowy, bancassurance to prawie 35 proc. składki. Według szacunków PIU, procent ten może w najbliższych miesiącach jeszcze się zwiększyć – wyjaśnia Małgorzata Knut, Przewodnicząca Zespołu ds. Bancassurance PIU. – Spodziewamy się wzrostu sprzedaży polisolokat, co wynika przede wszystkim z planowanej zmiany zasad w naliczaniu podatku od dochodów kapitałowych oraz większym zainteresowaniem klientów produktami inwestycyjnymi odpowiadającymi, na potrzeby emerytalne – dodaje Małgorzata Knut.
Inicjatywy PIU związane z rynkiem bancassurance, dotyczą nie tylko zbierania danych finansowych. – Coraz większe znaczenie tego kanału dystrybucji oznacza także coraz większą odpowiedzialność za klienta. Stąd inicjatywy podejmowane wspólnie ze Związkiem Banków Polskich, zmierzające do wprowadzania dobrych praktyk na rynku bancassurance – mówi Jan Grzegorz Prądzyński, Prezes Zarządu PIU.
W ciągu ostatnich trzech lat, stworzone zostały zasady dobrych praktyk, dotyczące produktów ochronnych oraz ubezpieczeń finansowych, towarzyszących kredytom hipotecznym. W przyszłym roku gotowa będzie trzecia rekomendacja, obejmująca tym razem ubezpieczenia inwestycyjne.
Raport na temat rynku bancassurance
Wartość rynku direct w Polsce prawdopodobnie przekroczy na koniec tego roku 1 mld zł. Z przedstawionych przez PIU po raz pierwszy danych o sprzedaży przez telefon i Internet wynika bowiem, że po I półroczu tego roku składka zebrana na tym rynku to ponad 500 mln zł.
W systemie direct kupujemy przede wszystkim ubezpieczenia komunikacyjne. Ponad 57 proc. stanowią polisy OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. Autocasco to z kolei ponad 24 proc. Inne rodzaje ubezpieczeń, które również są sprzedawane przez telefon i Internet, to polisy:
• wypadkowe i chorobowe (9,9 proc.)
• assistance (5,5 proc.)
• pozostałe ubezpieczenia majątkowe (np. domów i mieszań) (2,29 proc.)
Ogółem w I półroczu tego roku przez Internet i telefon zawarto prawie 2,9 mln umów ubezpieczenia. Przypomnijmy, że wartość sprzedaży na odległość stanowiła na koniec 2010 r. 3,3 proc. sprzedaży ubezpieczeń działu II realizowanej na terenie Polski przez polskie i zagraniczne zakłady ubezpieczeń. W ubezpieczeniach komunikacyjnych udział ten wynosił ponad 5 proc.
Dzięki inicjatywie Polskiej Izby Ubezpieczeń, po raz pierwszy udało się precyzyjnie określić wartość polskiego rynku direct. Do tej pory wszelkie zestawienia na temat sprzedaży ubezpieczeń przez telefon i Internet, mówiły wyłącznie o szacunkach. – Prace nad zbieraniem danych, ustalaniem definicji poszczególnych pojęć, trwały około roku. Cieszę się, że mamy w tej chwili pełną i potwierdzoną wiedzę o rozmiarach rynku, na którym działamy. Zarówno ubezpieczyciele jak i klienci dostrzegają, że Internet i telefon to coraz bardziej znaczący kanał sprzedaży polis. Do końca roku spodziewamy się, iż dynamika rynku sięgnie prawie 40 proc., a główną tego zasługą będzie wzrost w ubezpieczeniach innych niż komunikacyjne –podkreśla Paweł Zylm, szef Zespołu ds. Ubezpieczeń Direct PIU.
Direct to jeden z kilku segmentów rynkowych, którego monitoring PIU prowadzić będzie na bieżąco. – Zbieranie zagregowanych danych, które nie były dotąd ogólnie dostępne, to jedno z ważnych zadań Izby. Mamy zamiar w niedalekiej przyszłości publikować także dane o innych częściach rynku, np. bancassurance – mówi Jan Grzegorz Prądzyński, prezes zarządu PIU.
PIU kładzie też duży nacisk na edukację klientów i potencjalnych klientów ubezpieczycieli. Wyrazem tego jest strona internetowa, dedykowana ubezpieczeniom direct.
– Sygnały z firm ubezpieczeniowych jasno wskazywały, że wiedza klientów na temat sprzedaży polis przez telefon i Internet nie jest wystarczająca. Z direct kojarzone są także różnego rodzaju informacje, nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. Chcieliśmy stworzyć miejsce, dzięki któremu każdy, kto ma jakiekolwiek wątpliwości, będzie mógł wzbogacić swoją wiedzę o ubezpieczeniach sprzedawanych na odległość – mówi Jan Grzegorz Prądzyński.