Na posiedzeniu Komisji Infrastruktury w dn. 20 października 2009 r. odbyło się pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz o zmianie innych ustaw (druk nr 2401).
Projekt nowelizuje m. in. ustawę z 23 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK, w zakresie obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. Projektowana zmiana ma polegać na rozwiązaniu umowy ubezpieczenia OC w przypadku czasowego wycofania pojazdu z ruchu oraz na wprowadzeniu nowej definicji pojazdu mechanicznego, wyłączającej z katalogu tych pojazdów przyczepy. Skutkiem takiego rozwiązania będzie zwolnienie z obowiązku zawierania ubezpieczenia OC właścicieli przyczep.
Polska Izba Ubezpieczeń przedstawiła swoje krytyczne stanowisko wobec powyższych zmian w piśmie do Zastępcy Szefa Kancelarii Sejmu, które przesyłamy w załączeniu. Komisja Infrastruktury powołała ośmioosobową Podkomisję nadzwyczajną do rozpatrzenia tego projektu. Pierwsze posiedzenie Podkomisji planowane jest na 23 października 2009 r.
Na posiedzeniu Grupy Roboczej ds. przeglądu prawa ubezpieczeń gospodarczych Rady Rozwoju Rynku Finansowego przy Ministerstwie Finansów krytycznie oceniono postulat zawarty w interpelacji Poseł Bożeny Szydłowskiej, dotyczący częściowego finansowania jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej oraz Państwowej Straży Pożarnej przez zakłady ubezpieczeń.
Wszyscy uczestnicy poparli argumenty PIU wskazujące, że rynek ubezpieczeniowy i tak ponosi koszty związane z finansowaniem służb pożarniczych. Z ubezpieczeń ogniowych Straż Pożarna otrzymuje 10 proc. składki m.in. na cele wskazywane w interpelacji. W ciągu 20 lat straż otrzymała z rynku ubezpieczeń 500 mln zł. Ponadto z funduszy prewencyjnych w ub. r. straż otrzymała od jednego tylko zakładu ok. 1 mln zł. Co więcej, statystyki wypadków pokazują, że na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat spadła ich liczba. W 1997 r. wypadków było 66, 5 tys., zaś w 2007 r. – jedynie 49,5 tys., co powoduje znaczny spadek interwencji Straży Pożarnej.
Rozwiązanie polegające na dofinansowywaniu służb pożarniczych z ubezpieczeń komunikacyjnych nie jest także stosowane w państwach Unii Europejskiej.
Na posiedzeniu dyskutowano też nad przygotowaniem w ramach prac RRRF systemowego rozwiązania, które uniemożliwiłoby obciążanie polis ubezpieczenia komunikacyjnego OC parapodatkami oraz roszczeniami regresowymi na rzecz różnego rodzaju jednostek budżetowych i funkcjonariuszy państwowych. W świetle informacji o orzeczeniu sądu, przyznającego policji prawo do regresu od ubezpieczyciela kosztów świadczeń, jakie w drodze ustaw o Policji otrzymał poszkodowany w wypadku policjant, wszyscy uczestnicy posiedzenia RRRF poparli argumenty PIU sprzeciwiające się wprowadzeniu kolejnej po „podatku Religi” formy obciążania ubezpieczeń komunikacyjnych.
Uczestnicy posiedzenia poparli także stanowisko PIU wskazujące na konieczność przywrócenia uprawnień Policji do wyłączenia z ruchu pojazdu nieubezpieczonego lub którego kierowca nie posiada przy sobie potwierdzenia ubezpieczenia OC, oraz do zatrzymania dowodu rejestracyjnego takiego pojazdu. Propozycja ograniczenia liberalizacji przepisów ustawy Prawo o ruchu drogowym w zakresie uprawnień Policji pozwoli zdaniem uczestników posiedzenia utrzymać powszechność obowiązkowego ubezpieczenia OC komunikacyjnego.
Na spotkaniu PIU przedstawiła też działania jakie już od dłuższego czasu prowadzi w sprawie bezpośredniej likwidacji szkód. Pierwszym elementem, który udało się zakończyć jest zawarte w zeszłym tygodniu porozumienie regresowe. Izba przewiduje kontynuowanie prac zmierzających do standaryzowania rynku ubezpieczeń. W pierwszej kolejności prace będą dotyczyć ubezpieczeń komunikacyjnych. PIU wskazała na potrzebę zawarcia dobrowolnego porozumienia zakładów o wprowadzeniu bezpośredniej likwidacji szkód. Wprowadzenie takiego systemu zostanie poprzedzone dokonanymi przez Komisję Ubezpieczeń Komunikacyjnych PIU gruntownymi analizami materiałów źródłowych o rozwiązaniach funkcjonujących w Unii Europejskiej i zarekomendowaniu systemu najkorzystniejszego dla rynku polskiego.
Uczestnicy posiedzenia przyjęli informacje Izby o prowadzonych pracach oraz uznali że są one wystarczające na tym etapie przygotowania systemu bezpośredniej likwidacji szkód. Przyjęto, że obecne zaawansowanie przygotowań do wdrożenia systemu nie wymaga angażowania forum RRRF i podejmowania innych dodatkowych działań np. w postaci regulacji ustawowych.
Grupa Robocza ds. Przeglądu Prawa Ubezpieczeń Gospodarczych Rady Rozwoju Rynku Finansowego przy Ministrze Finansów rozpoczęła dyskusję nt. prawnego uregulowania funkcjonowania tzw. kancelarii odszkodowawczych. Spotkanie odbyło się 29 września br.
Niemal wszyscy uczestnicy posiedzenia – w tym przedstawiciele Ministerstwa Finansów, Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego oraz Rzecznika Ubezpieczonych, a także przedstawiciele kancelarii odszkodowawczych – zgodzili się z tezą, że działalność kancelarii musi zostać uregulowana. W ocenie PIU szczególnie ważne jest, aby taka regulacja dokonana została na gruncie przepisów dotyczących rynku ubezpieczeniowego.
Izba od dawna stoi na stanowisku, że choć sama działalność kancelarii mieści się w granicach prawa, musi zostać prawnie uregulowana, przede wszystkim w trosce o wszystkich poszkodowanych w wypadkach. Jest to niezbędne z punktu widzenia profesjonalizacji działania kancelarii. Głównym zagadnieniem, nad jakim pracować będzie w tej chwili samorząd ubezpieczeniowy, jest sposób uregulowania działalności kancelarii. Możliwe jest wprowadzenie stosownych zapisów do ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym. Na posiedzeniu Rady Rozwoju Rynku Finansowego dyskutowano m.in. nad wprowadzeniem w Polsce trzeciego rodzaju pośrednictwa – poza agentami i brokerami.
W ciągu kilku najbliższych dni zwołane zostanie posiedzenie Grupy Roboczej ds. pośrednictwa ubezpieczeniowego Polskiej Izby Ubezpieczeń, która rozpocznie prace nad tym zagadnieniem.
Grupa robocza ds. przeglądu prawa ubezpieczeń gospodarczych w ramach Rady Rozwoju Rynku Finansowego przy Ministerstwie Finansów skrytykowała projekt Rzecznika Ubezpieczonych, zmierzający do modyfikacji roli rzeczoznawców samochodowych.
Spotkanie w tej sprawie odbyło się 22 września 2009 r. Ministerstwo Finansów przyjęło krytyczne uwagi PIU, dotyczące projektu Rzecznika (Komunikat PIU 77/2009) i zmian w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK oraz w Prawie o ruchu drogowym.
Oceniono, że propozycje Rzecznika ingerują zbyt głęboko w dotychczasowe ustawodawstwo ubezpieczeniowe. Podnoszono, że są one niezgodne z rozwiązaniami kodeksu cywilnego, kodeksu postępowania cywilnego, a nawet Konstytucji RP (w zakresie prawa do sądu). Pozostają w sprzeczności z ogólną zasadą ustalania przez zakład ubezpieczeń prawa do otrzymania świadczenia ubezpieczeniowego. Szczególnie krytykowano przyznanie wycenie sporządzonej przez rzeczoznawcę takiego samego statusu, jak uznanie roszczenia przez zakład, zawarcie ugody czy orzeczenie sądu.
Większość uczestników spotkania nie sprzeciwiała się wprowadzeniu przepisów regulujących zawód rzeczoznawcy, z zastrzeżeniem, że materia ta należy do właściwości Ministra Infrastruktury.
W posiedzeniu uczestniczyli m.in. przedstawiciele Ministerstwa Finansów, KNF, Biura Rzecznika Ubezpieczonych, UFG, stowarzyszenia rzeczoznawców – członka Krajowego Porozumienia Stowarzyszeń Rzeczoznawców Samochodowych oraz Polskiej Izby Ubezpieczeń.
Ustalono, że Rzecznik Ubezpieczonych we współpracy z reprezentantami zainteresowanych instytucji podejmie prace nad nową wersją części ubezpieczeniowej projektu.
18 września 2009 r. odbyło się posiedzenie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, poświęcone dyskusji nad konsekwencjami ewentualnego wprowadzenia w życie rządowego projektu ustawy o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym (druk nr 1829). W posiedzeniu oprócz posłów i przedstawicieli wnioskodawcy, wzięli udział miedzy innymi przedstawiciele Polskiej Izby Ubezpieczeń, Związku Banków Polskich oraz Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych „Lewiatan”.
W trakcie obrad wysłuchano informacji zaproszonego gościa – pana M. Scevole de Cazotte z Instytutu Reform Prawnych Izby Handlowej Stanów Zjednoczonych na temat funkcjonowania instytucji pozwów zbiorowych w USA. Głównym przesłaniem prelegenta było zwrócenie uwagi posłów na bezpośrednie konsekwencje projektowanych uregulowań. Doświadczenia amerykańskie dowodzą, że dobre intencje, tj. wzmocnienie ochrony konsumentów w praktyce na wielu rynkach doprowadziły jedynie do rozwoju sektora kancelarii prawnych czerpiących profity z prowadzenia sporów.
Zdecydowana większość zasądzonych odszkodowań trafia na rachunki kancelarii w formie wynagrodzenia za usługę prawną. Dodatkowo, instytucja pozwów zbiorowych przyczynia się do ograniczenia inwestycji zagranicznych w kraju wprowadzającym preferencje dla pozwów grupowych.
Obserwowany jest znaczny wzrost upadłości zarówno małych, średnich jak i dużych firm, uwikłanych w wieloletnie, kosztowne, acz nie zawsze zasadne procesy. Pan M. Scevole de Cazotte zalecił dużą ostrożność we wprowadzaniu rozwiązań krytycznie ocenianych w krajach mających wieloletnie doświadczenie praktyczne. Zdaniem zaproszonego gościa, konieczne jest przeprowadzenie wnikliwych analiz skutków gospodarczych, społecznych i ekonomicznych projektu przed jego zaakceptowaniem.
Opinie przedstawiciela Instytutu Reform Prawnych Izby Handlowej Stanów Zjednoczonych podzielili i uzupełnili o kolejne wątpliwości oraz szczegółowe przykłady przedstawiciele PIU, ZBP i PKPP „Lewiatan”.
Ze względu na wagę przytaczanych argumentów i wywołane tym wątpliwości, prezydium Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka zdecydowało o przesunięciu o dwa tygodnie terminu rozpatrzenia sprawozdania podkomisji nadzwyczajnej o rządowym projekcie ustawy o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym. W tym czasie zostanie sporządzona kolejna niezależna ekspertyza uwzględniająca w szczególności korzyści i zagrożenia wynikające z projektowanych rozwiązań.
Komisja wystąpiła również do Biura analiz sejmowych o ocenę ekonomicznych skutków projektu.
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zwróciło się 27 sierpnia 2009 do Polskiej Izby Ubezpieczeń o zaopiniowanie projektu rozporządzania Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi zmieniającego rozporządzenie w sprawie przekazywania dotacji celowej na postępowanie w sprawie zwrotu podatku akcyzowego zawartego w cenie oleju napędowego wykorzystywanego do produkcji rolnej i jego wypłatę – z terminem udzielenia odpowiedzi do dnia następnego, tj. 28 sierpnia bieżącego roku.
Po konsultacjach w ramach Komisji Ubezpieczeń Majątkowych, Polska Izba Ubezpieczeń poinformowała Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, że nie wnosi uwag do zmian przewidzianych projekcie rozporządzenia.
W dniu 26 sierpnia 2009 r. na posiedzeniu Komisji Finansów Publicznych Sejmu RP odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o gwarantowanych przez Skarb Państwa ubezpieczeniach eksportowych. W związku z wątpliwościami co do zakresu projektu oraz licznymi pytaniami do strony rządowej, Komisja postanowiła przekazać projekt do Podkomisji Instytucji Finansowych.
Wątpliwości i pytania dotyczyły głownie zasadności rozszerzenia zakresu podmiotowego ustawy o umowy sprzedaży towarów wysyłanych i usług realizowanych poza terytorium Polski przez przedsiębiorców zależnych, których wspólnikami, akcjonariuszami, udziałowcami, założycielami, współwłaścicielami lub właścicielami są przedsiębiorcy mający miejsce zamieszkania lub siedzibę na terytorium Polski i posiadających bezpośrednio więcej niż 50% udziałów albo akcji u przedsiębiorcy zależnego (art. pkt 1 projektu ustawy).
Jeśli mamy ubezpieczyć mieszkanie czy samochód, najczęściej korzystamy z pomocy agenta. Na rynku życiowym z kolei prym wśród pośredników wiodą banki i instytucje finansowe – wynika ze wstępnych danych zebranych przez Polską Izbę Ubezpieczeń.
Rynek majątkowy
– agenci
Za pośrednictwem agentów (osób fizycznych) do zakładów majątkowych wpłynęło w 2008 r. aż 42 proc. zebranej składki. Warto podkreślić, że rok temu dominacja agentów była jeszcze wyraźniejsza. Ich udział w sprzedaży przekraczał 44 proc.
– direct (telefon i Internet)
Jeśli chodzi o sprzedaż bezpośrednią, Polacy wyraźnie oswoili się już z Internetem, jako formą sprzedaży polis – głównie komunikacyjnych. W 2007 r. dzięki temu kanałowi dystrybucji ubezpieczyciele majątkowi zebrali prawie 23 mln zł składek. W 2008 r. było to już 52,5 mln zł. Trzeba dodać, że mimo ponaddwukrotnego wzrostu, Internet wciąż ma w Polsce śladowy udział, jeśli chodzi o sprzedaż. Wciąż jest także dużo mniej popularny niż telefon. Sprzedaż przez telefon wzrosła rok do roku o jedną trzecią i wyniosła niemal 350 mln zł.
Powyższe dane nie uwzględniają działalności Axy Ubezpieczenia i Liberty Direct. Jeżeli weźmiemy pod uwagę działalność w 2008 r. tych dwóch oddziałów, to wartość rynku direct w Polsce można szacować na 544,26 mln zł. Z szacunków PIU (opartych na sprawozdaniach finansowych krajowych zakładów ubezpieczeń) wynika, że ok. 15 proc. tej kwoty to polisy kupione przez Internet, a 85 proc. – przez telefon.
– brokerzy
W Polsce, choć nieznacznie, zwiększyło się także znaczenie brokerów w strukturze sprzedaży ubezpieczeń majątkowych. Dziś za ich pośrednictwem zakłady zbierają ponad 2,4 mld zł., co oznacza 11,8 proc. wszystkich zbieranych składek.
Rynek życiowy
Na rynku ubezpieczeń na życie jako pośrednicy zdecydowanie dominują banki i innego rodzaju instytucje finansowe i kredytowe. Za pomocą tego kanału sprzedaje się dziś ponad jedna trzecia polis indywidualnych i ponad połowa grupowych. Na skutek dynamicznego rozwoju bancassurance w Polsce, na znaczeniu – w przypadku polis na życie – stracili nieco agenci (osoby fizyczne).
Sprzedaż bezpośrednia (Internet i telefon) na rynku polis życiowych wciąż ma znaczenie marginalne. Małą popularnością cieszą się także usługi brokerskie.
Czwartkowa decyzja Sejmu w sprawie tzw. odholowywania, odrzucająca wszystkie poprawki Senatu, oznacza przyzwolenie na jazdę autem bez zawierania umowy ubezpieczenia OC. Sejm zlikwidował praktycznie wszelkie sankcje za brak polisy, która – przypomnijmy – jest w Polsce obowiązkowa. Prawo przewiduje co prawda mandat dla kierowcy, który nie posiada przy sobie potwierdzenia polisy – 50 zł. Jeśli pojazd jest nieubezpieczony, karę nałoży na kierowcę UFG.
Ściągalność tych kar nie przekracza 50 proc. Jednocześnie prawo w nowym kształcie nie precyzuje najważniejszej kwestii – wyłączenia nieubezpieczonego pojazdu z ruchu drogowego. Sejm przyjął założenie, że Policja w elektronicznej bazie danych będzie mogła na bieżąco sprawdzać, czy dany pojazd jest ubezpieczony. Tymczasem PIU wielokrotnie podkreślała, że jest to niewykonalne, bo Policja nie ma dostępu do bazy CEPiK drogą online.
PIU do wielu miesięcy zabiegała o taki kształt nowelizacji Prawa o ruchu drogowym, by pojazd, którego kierowca nie ma przy sobie dokumentu potwierdzającego zawarcie umowy ubezpieczenia OC, był przez Policję wyłączany z ruchu. Najlepszym rozwiązaniem, byłoby zatrzymanie dowodu rejestracyjnego za pokwitowaniem. Izba zgadzała się z argumentami parlamentu, że odholowanie auta jest karą zbyt uciążliwą dla kierowcy. Sejm stwierdził jednak, że żadne sankcje nie są konieczne. Czym to grozi? Obecnie w Polsce ok. 200 tys. pojazdów jest nieubezpieczonych. Można się spodziewać, że te statystyki zmienią się na niekorzyść wkrótce po przyjęciu przepisów w nowym kształcie. Kierowca, który prowadząc nieubezpieczony pojazd spowoduje wypadek, naraża się na ogromne koszty. Naprawa auta, rehabilitacja i leczenie ofiary czy wreszcie dożywotnia renta dla poszkodowanego – za to wszystko kierowca zapłacić będzie musiał z własnej kieszeni. Sejm czwartkową decyzją spowodował więc, że część kierowców – zwłaszcza młodych i niedoświadczonych – za swoje błędy płacić będzie przez całe życie. Przed takim scenariuszem można się uchronić tylko w jeden sposób – zawierając umowę ubezpieczenia OC.
Projekt nowelizacji przegłosowany przez Sejm jest przy tym sprzeczny z porządkiem prawnym obowiązującym obecnie w większości krajów Unii Europejskiej, gdzie zaostrza się przepisy związane z obowiązkowym ubezpieczeniem pojazdów mechanicznych. W wielu krajach już od dawna obowiązują przepisy umożliwiające konfiskatę pojazdów nieubezpieczonych lub ich czasowe zatrzymywanie, rekwirowanie tablic rejestracyjnych oraz zatrzymywanie dokumentów pojazdu. Polska idzie pod prąd tej tendencji, a Sejm przyczynia się do zmniejszenia bezpieczeństwa na polskich drogach.
Polacy wydali w zeszłym roku z własnej kieszeni na opiekę zdrowotną ponad 25 mld zł. Według prognoz Polskiej Izby Ubezpieczeń do 2012 r. poziom tych wydatków wzrośnie do 40 mld zł. Tymczasem przychód ubezpieczycieli z tytułu polis zdrowotnych wynosi jedynie 120-150 mln zł, co stanowi tylko 0,5 – 0,6 proc. prywatnych wydatków na usługi medyczne. Jak wygląda przyszłość ubezpieczeń zdrowotnych w Polsce? Czy będą sie one rozwijać z korzyścią dla pacjentów? Przedstawiciele PIU nakreślili trzy możliwe scenariusze rozwoju polis zdrowotnych w Polsce do roku 2012.
Scenariusz I – status quo
W tym scenariuszu na polskim rynku usług medycznych nie zachodzą przez najbliższe 3 lata żadne fundamentalne zmiany. Firmy abonamentowe nadal korzystają z przywilejów podatkowych (tzn. sprzedają wiekszość swoich usług jako medycynę pracy, mimo że rzeczywistość jest inna), a ubezpieczyciele mogą liczyć jedynie na wzrost organiczny, w tempie zbliżonym do obecnego. W tym scenariuszu w 2012 r. na polskim rynku bedzie 120-150 tys. produktów szpitalnych – głównie ubezpieczeniowych. Daja one dostęp do limitowanych w systemie publicznym świadczeń zabiegowych oraz podwyższonego standardu hotelowego i niektórych procedur, na które już teraz jest zainteresowanie komercyjne (np. porodu).
Firmy abonamentowe nadal koncentrować sie będą na usługach ambulatoryjnych. Produkty szpitalne oferować będą jedynie w najdroższych, dostępnych dla wąskiej grupy klientów pakietach. Prowadzić też będą dystrybucję ubezpieczeń szpitalnych niekonkurujących badź powiązanych z nimi kapitałowo firm ubezpieczeniowych.
Perspektywy dla konsumentów:
• coraz większe kolejki do lekarzy specjalistów w firmach abonamentowych
• brak powszechności ubezpieczeń szpitalnych = drogie prywatne usługi szpitalne (dostepne w systemie ffs oraz poprzez ubezpieczenia)
• straty budżetu państwa z tytułu dalszego uprzywilejowania podatkowego firm abonamentowych
• brak własciwego nadzoru nad firmami abonamentowymi kontynuującymi swoją działalność ubezpieczeniową prowadzona bez licencji
Scenariusz II – zrównanie praw firm abonamentowych i ubezpieczycieli
Scenariusz ten opiera sie na założeniu, że ustawodawca dokładnie określi w przepisach, czym jest ubezpieczenie zdrowotne. W takim przypadku firmy ubezpieczeniowe we współpracy z firmami medycznymi byłyby odpowiedzialne za stworzenie oferty i zakresu dostępnych w ramach polis świadczeń, samodzielnie za sprzedaż polis i profesjonalną obsługę ryzyka, natomiast firmy medyczne za dostarczanie usług medycznych, a więc realizację świadczenia. W takim scenariuszu w Polsce następuje dynamiczny rozwój ubezpieczeń zdrowotnych, zarówno ambulatoryjnych jak i szpitalnych. Stanie sie to przede wszystkim poprzez tzw. polisowanie abonamentów oraz rozszerzenie oferty kierowanej do dotychczasowych klientów firm abonamentowych o ubezpieczenia szpitalne.
Perspektywy dla konsumentów:
• krótsze kolejki do specjalistów i usług medycznych (ambulatoryjnych i szpitalnych),
• większa popularność produktów szpitalnych stwarza szanse na niższą cenę, a tym samym wiekszą ich dostepność
• cała działalność ubezpieczeniowa w zakresie zdrowia (legalna i na granicy prawa) objeta jest jednolitym nadzorem
• rozwój prywatnych szpitalnych ubezpieczeń zdrowotnych zwieksza pulę środków dostępnych w całym systemie ochrony zdrowia i rozładowuje kolejki w systemie publicznym
Scenariusz III – zmiany legislacyjne wspierajace dobrowolne ubezpieczenia szpitalne
Zgodnie z ostatnimi zapowiedziami Ministerstwa Zdrowia, klienci, którzy zdecydowali sie na dobrowolną polisę szpitalną, w zamian otrzymuja ulgi podatkowe. Jednoczesnie firmy abonamentowe nadal korzystają ze swoich przywilejów podatkowych. Nastepuje szybki wzrost zainteresowania polisami szpitalnymi. To wpływa pozytywnie na tempo rozwoju ubezpieczeń zdrowotnych w Polsce, które uzyskują przewagę nad abonamentami. Do 2012 r. na rynku bedzie już co najmniej pół miliona takich polis, co oznacza składkę rzędu 0,6 – 1 mld zł. Zdecydowana wiekszość tych pieniedzy (choc nie wszystkie od razu) zasila system opieki zdrowotnej – czyli głównie szpitale.
Perspektywy dla konsumentów:
• rosnąca powszechność ubezpieczeń szpitalnych = niższa cena
• jasno okreslona kooperacja firm medycznych i ubezpieczeniowych w zakresie produktów szpitalnych, ale wciąź nierówna konkurencja na rynku usług ambulatoryjnych
• dla klientów firm ubezpieczeniowych zdecydowanie krótsze kolejki lub wrecz ich brak do specjalistów i usług szpitalnych – ryzykiem zarzadzaja firmy ubezpieczeniowe
• dla klientów firm abonamentowych kolejki bez zmian lub krótsze, dzieki przechodzeniu do firm ubezpieczeniowych
• wszystkie usługi szpitalne oferowane przez firmy ubezpieczeniowe objęte są właściwym nadzorem
Podstawowe cechy, faworyzujące dziś firmy abonamentowe:
• podpisywanie wiekszości umów jako swiadczeń medycyny pracy, mimo że jest to nieprawda
• brak nadzoru nad usługami ubezpieczeniowymi prowadzonymi bez licencji
• brak konieczności spełniania tych samych wymogów kapitałowych i bezpieczeństwa świadczonych usług finansowych, które musza spełniac firmy ubezpieczeniowe
Informacja w wersji PDF.