16
04.19
Pożar katedry Notre-Dame – jak ubezpieczyciele pomagają chronić takie zabytki?

Katedrę Notre-Dame odwiedzało 13 milionów turystów rocznie. To szczególne miejsce nie tylko dla Francji, ale i świata – zabytek klasy zero, symbol kultury. Jak ubezpieczyciele chronią takie miejsca?

W komentarzach we wczorajszych relacjach zwrócono uwagę, że katedra spłonęła błyskawicznie. Pożar wybuchł przed 19.00. W ciągu zaledwie godziny objął olbrzymią część budynku. „The part of all of us burnt tonight” – to chyba najczęściej wypowiadane zdanie przez komentatorów.

Eksperci rynku ubezpieczeniowego komentują pożar Notre-Dame

Trudne ubezpieczenie, trudna likwidacja

Rafał Mańkowski, ekspert i analityk PIU

Przy ubezpieczeniu zabytkowych kościołów działają takie same zasady jak przy ubezpieczaniu wszystkich pozostałych obiektów zabytkowych. Suma ubezpieczenia powinna uwzględniać koszty odbudowy z wykorzystaniem (o ile to możliwe) materiałów i technik, z których dany obiekt budowano. W takich przypadkach głos decydujący ma konserwator zabytków.

Suma ubezpieczenia w przypadku budynków zabytkowych powinna być  dużo wyższa niż w nowych, wznoszonych zgodnie z aktualnymi schematami inwestycyjnymi. Przykładowo, przy doborze farb, materiałów uczestniczą najczęściej eksperci specjalizujący się w konserwacji tynków (łącznie z freskami), rzeźb, witraży. To są bardzo kosztowne elementy.

Odrębna sprawa to wyposażenie takich obiektów. W starych kościołach są obrazy, rzeźby, stare meble.

Istnieją specjalne produkty dla przedmiotów o wartości artystycznej i zabytkowej. Obwarowane są wymogami dotyczącymi zabezpieczeń, stanu technicznego budynku. Niestety, duża część kościołów nie spełnia takich warunków. Z tego, co już widzimy – katedra Notre-Dame też nie była ubezpieczona należycie lub w ogóle nie była ubezpieczona. Świadczy o tym już rozpoczęta zbiórka. 

Łukasz Kulisiewicz, ekspert PIU

Moim zdaniem wycena takiej budowli jest niezwykle skomplikowana, żeby nie powiedzieć, że niemożliwa. Zbiórka publiczna na odbudowę katedry nie jest więc niczym zaskakującym. Przy ogromnych szkodach takich obiektów usunięcie strat musi się wiązać ze wsparciem państwa lub społeczeństwa. W grę wchodzą olbrzymie koszty, a ubezpieczenie, które by je pokryło miałoby bardzo wysoką składkę. W zasadzie niemożliwą do udźwignięcia, gdyby płacić ją co roku.

Anna Świątek, dyrektor departamentu ubezpieczeń majątkowych dla firm w AXA

Niestety zaprószenie ognia w trakcie prowadzenia prac remontowo-budowlanych to bardzo częsta przyczyna pożarów. Jest to o tyle wyjątkowa sytuacja, że z reguły w trakcie prac zabezpieczenia p.poz. nie działają. Ze względu na specyfikę prac systemy alarmowe muszą zostać wyłączone. Dlatego tak ważnym jest zachowanie szczególnych środków ostrożności. W chwili wykonywania prac składuje się przecież dodatkowo materiały często palne i wystarczy chwila nieuwagi, aby doprowadzić do nieumyślnego zaprószenia ognia.

Zgodnie ze sztuką

Andrzej Paduszyński, dyrektor Departamentu Ubezpieczeń Indywidualnych, Compensa

Przy ubezpieczeniu zabytków, każde działanie musi być przeprowadzone pod nadzorem konserwatora. Remonty czy naprawy wymagają użycia specjalnych materiałów. Nowe elementy często trzeba wykonać ręcznie. To oznacza, że likwidacja szkody w przypadku zabytku jest wielokrotnie droższa, niż w przypadku zwykłego budynku o tej samej kubaturze. Warto o tym pamiętać, zawierając umowę ubezpieczenia. Powinna ona zostać zawarta na wyższą sumę, niż ma to miejsce przy zwykłych budynkach. Niestety w Polsce zbyt często myśli się o zapłaceniu jak najniższej składki, a zbyt rzadko o właściwej sumie ubezpieczenia. Zdarzają się przypadki ubezpieczania starych drewnianych kościołów w oparciu o ich wartość księgową. Tymczasem wartość księgowa drewnianego kilkusetletniego kościoła jest stosunkowo niewielka. Ogromna może być natomiast kwota potrzebna do jego odbudowy, tak by zrobić to zgodnie ze sztuką i zaleceniami konserwatora. I w taki sposób powinno podchodzić się do określania sumy ubezpieczenia w przypadku zabytków.  

Prewencja – najlepszy system

Piotr Górecki, Inżynier Oceny Ryzyka w Generali

Zabytkowe budynki i bezpieczeństwo pożarowe to często oksymoron, bo te pierwsze zazwyczaj nie były projektowane z zamysłem ochrony ludzi lub mienia przed ogniem. Dotyczy to szczególnie obiektów o przeznaczeniu sakralnym. Dopiero współcześnie próbuje się zwiększyć bezpieczeństwo pożarowe w istniejących obiektach zarówno na etapie ich eksploatacji, jak i remontów czy renowacji. Ta sprzeczność jest wyraźna – z jednej strony trzeba zmniejszyć podatność obiektu na niszczycielskie działanie ognia, a osiągnięcie tego może wymagać zainstalowania środków bezpieczeństwa pożarowego, takich jak systemy detekcji pożaru, stałe urządzenia gaśnicze lub wydzielenia pożarowe. Z drugiej strony, trzeba unikać działań, które mogłyby uszkodzić zabytkowy obiekt lub negatywnie wpłynąć na jego wygląd lub funkcję. Z tego względu wyposażanie takich budynków w systemy bezpieczeństwa pożarowego często jest bardzo ograniczone, a same obiekty gdyby były budowane dzisiaj w oryginalnej formie, nie zostałyby dopuszczone do użytkowania, bo nie spełniałyby współczesnych wymogów przeciwpożarowych.

Wyeliminowanie potencjalnych źródeł zapłonu

Problem ten szczególnie widać w przypadku dużych obiektów kubaturowych o drewnianej lub częściowo drewnianej konstrukcji. Poza systemami bezpieczeństwa pożarowego, kluczowym jest wyeliminowanie potencjalnych źródeł zapłonu – a tymi źródłami najczęściej są instalacje i urządzenia elektryczne oraz czynnik ludzki (kontrola palenia tytoniu, czy prowadzenie prac pożarowo niebezpiecznych, takich jak używanie otwartego ognia, zgrzewanie, spawanie czy szlifowanie). Przyczyn wczorajszej tragedii związanej z pożarem katedry Notre Dame jeszcze  oficjalnie nie podano, ale statystyki pokazują, że pożary w wyniku prowadzenia prac remontowych czy renowacji nie są czymś rzadkim. Z tego względu inżynierowie oceny ryzyka towarzystw ubezpieczeniowych współpracują z klientami zlecającymi takie renowacje już na bardzo wczesnym etapie takiego przedsięwzięcia. Współpraca dotyczy między innymi sprawdzenia procedur bezpieczeństwa i dokumentacji oraz przeglądów.

Dyskutuje się przede wszystkim procedury wydawania zezwoleń na prace pożarowo niebezpieczne, kwestie kontroli palenia tytoniu, procedury szkoleń dla pracowników firm zewnętrznych (główny wykonawca i jego podwykonawcy) czy w końcu przeglądy instalacji elektrycznych oraz urządzeń przeciwpożarowych. Podczas wykonywania prac remontowych zdarza się tak, że niektóre systemy bezpieczeństwa pożarowego, na przykład systemy detekcji pożaru czy automatyczne urządzenia gaśnicze, z konieczności czasowo się odłącza. Takie działanie może opóźnić podjęcie skutecznej akcji gaśniczej lub całkowicie ją uniemożliwić.

Firmy ubezpieczeniowe pracują z klientem w zakresie wprowadzenia potrzebnych procedur, które mogłyby zmitygować ryzyka występujące podczas prowadzenia prac budowlanych czy renowacyjnych. Inżynierowie oceny ryzyka stawiają i weryfikują podstawowe wymagania proceduralne, wynikające z przepisów prawa i dobrych praktyk. Każdy obiekt jednak ocenia się indywidualnie, ponieważ z uwagi na złożoność i różnorodność budynków zabytkowych, nie można zastosować w tym przypadku szablonowego podejścia. Zdarzenie w Paryżu boleśnie utwierdza w przekonaniu, że najlepszym systemem gaśniczym to prewencja, bo bez źródła zapłonu nie ma pożaru.

Czynnik ludzki i przegląd zabezpieczeń

Piotr Nettik, dyrektor. ds. underwritingu ubezpieczeń pozakomunikacyjnych w Grupie PZU

Mówiąc o ubezpieczeniach budynków zabytkowych, również w Polsce, pod uwagę bierze się wyłącznie wartość odtworzeniową, nie zaś historyczną. Odpowiada ona wydatkom, jakie należy ponieść, aby odbudować nieruchomość, jak najbardziej odwzorowując jej pierwotny stan. Jednakże nawet najpiękniej odbudowany budynek nie dorówna oryginałowi. Dlatego trzeba działać prewencyjnie.

Zaprószenie ognia, tak jak miało to miejsce w przypadku pożaru katedry, to niestety bardzo częste przyczyny powstawania szkód. W zdecydowanej większości powodem podobnych zdarzeń jest czynnik ludzki. Warto zatem przed objęciem ochroną danego miejsca pomyśleć o odpowiednim zabezpieczeniu nieruchomości i procedurach utrzymania wysokich standardów ochrony przeciwpożarowej nawet w przypadku wykonywania remontów, czy prac konserwacyjnych w budynkach. Grupa PZU dysponuje specjalistami – inżynierami oceny ryzyka, którzy w procesie zawierania ubezpieczenia dokonują weryfikacji jakości zabezpieczeń przeciwpożarowych. Nierozłącznym elementem tego procesu jest przekazanie klientowi rekomendacji rozwiązań pozwalających na poprawę poziomu bezpieczeństwa i ochrony przeciwpożarowej. W naszym kraju mamy również szereg budowli o znaczeniu symbolicznym i historycznym dla tradycji i tożsamości narodowej.

Ważne przeglądy

Krzysztof Haupt, dyrektor Biura Obsługi Klienta Korporacyjnego, Departament Odszkodowań i Świadczeń UNIQA

W UNIQA mieliśmy pożar dachu katedry w Sosnowcu w październiku 2014 r. Prawdopodobną przyczyną było zwarcie instalacji elektrycznej. Na kanwie tego pożaru można stwierdzić, iż jednym z podstawowych warunków zachowania bezpieczeństwa pożarowego w budynkach sakralnych są przeglądy roczne i pięcioletnie.

Przeglądy te mają charakter obowiązkowy i wynikają z przepisów prawa, w tym Ustawy o ochronie przeciwpożarowej i ustawy Prawo Budowlane. Obiekty budowlane powinny być w czasie ich użytkowania poddawane przez właściciela lub zarządcę kontroli. Raz w roku w zakresie kontroli m.in. przewodów kominowych dymowych, spalinowych i wentylacyjnych. Co najmniej raz na 5 lat, polegającej na sprawdzeniu stanu technicznego instalacji elektrycznej i piorunochronnej w zakresie stanu sprawności połączeń, osprzętu.

Głównym obowiązkiem właściciela obiektu budowlanego, takim jakim są obiekty sakralne, jest zapewnić ich ochronę przeciwpożarową. Między innymi poprzez przestrzeganie przeciwpożarowych wymagań techniczno-budowlanych, instalacyjnych i technologicznych, wyposażenie budynku, obiektu budowlanego w wymagane urządzenia przeciwpożarowe i gaśnice, konserwację oraz naprawy urządzeń przeciwpożarowych i gaśnic w sposób gwarantujący ich sprawne i niezawodne funkcjonowanie.

Częste pożary zabytkowych budynków sakralnych

Jak pisze Stanisław Wieteska w publikacji „Ubezpieczenia od ognia nieruchomych obiektów zabytkowych w Polsce”:

„Dane o pożarach w obiektach zabytkowych są gromadzone w biuletynach informacyjnych PSP (Państwowej Straży Pożarnej).

Najwięcej pożarów w badanym okresie wystąpiło w obiektach kultu religijnego. Z tej liczby średnio ok. 20 rocznie obiektów zabytkowych tracimy bezpowrotnie”*.

Pożary zabytków nie są więc niestety rzadkością. Ich przyczynami są często podpalenia, ale też nieostrożność. Często trudno jednoznacznie wskazać przyczynę czy winnego. Do wielu pożarów dochodzi podczas prac remontowych. Tak stało się w przypadku kościoła św. Katarzyny w Gdańsku, który płonął 22 maja 2006 r. Jego odbudowa pochłonęła ok 10 mln zł.

Przegląd mediów – co wiemy o pożarze

Koszty renowacji zostały oszacowane aż na 100 milionów euro. Według The New York Times nawet więcej, bo równowartość 180 mln dolarów, czyli 160 mln euro według dzisiejszego kursu. Poważnych napraw wymagały dach, iglica, przypory, witraże, gargulce i kamieniarka. Remontowane miały też być witraże i rzeźby.

Ogień zaprószono prawdopodobnie w trakcie prac na dachu katedry. Powadzono tam renowację iglicy nad nawą główną. Remont ten miał się zakończyć w 2022 roku. Paryska prokuratura wszczęła dochodzenie w sprawie nieumyślnego spowodowania zniszczenia katedry. Robotnicy, którzy uczestniczyli w pracach konserwacyjnych w katedrze Notre Dame zostali przesłuchani.

Jak podała agencja AFP, chęć pomocy zaoferował francuski miliarder François-Henri Pinault: „Mój ojciec i ja postanowiliśmy uwolnić z funduszy Artemis kwotę 100 milionów euro, aby wziąć udział w wysiłku, który będzie niezbędny do całkowitej rekonstrukcji Notre Dame” – napisał Pinault w oświadczeniu przesłanym do AFP.  Francuska Fondation du patrimoine, która zajmuje się ochroną i promowaniem dziedzictwa narodowego, poinformowała, że uruchomiła narodową zbiórkę na odbudowę katedry Notre Dame.

Z najnowszych informacji wynika, że stan katedry jest stosunkowo dobry, a struktura i fasada budowli zostały ocalone. Udało się uniknąć zawalenia się świątyni – o takim ryzyku jeszcze wieczorem mówili strażacy i władze Francji.

Skarby Notre-Dame

Wiemy, że skarbiec świątyni wraz z jej najcenniejszymi zabytkami i relikwiami został ocalony. Znajdowały się tam między innymi jedna z najważniejszych chrześcijańskich relikwii – korona cierniowa Jezusa Chrystusa, zabytkowy krzyż, tunika świętego Ludwika oraz zabytkowe kielichy mszalne. Jak poinformował rektor katedry, nie udało się jednak w porę zdjąć ze ścian katedry niektórych dzieł sztuki i obrazów. Na razie nie wiadomo dokładnie, które z nich uległy zniszczeniu.

„Guardian” podaje, że częściowo spłonęły także zabytkowe freski oraz trzy witraże w kształcie rozet z XIII wieku, jeden z symboli Notre Dame. Jak podaje BBC, przed ogniem udało się za to uratować oba zabytkowe dzwony znajdujące się w dwóch słynnych, kamiennych wieżach Notre Dame.

 

*Stanisław Wieteska, „Ubezpieczenia od ognia nieruchomych obiektów zabytkowych w Polsce”, ANNALES UNIVERSITATIS MARIAE CURIE-SKŁODOWSKA, LUBLIN – POLONIA, VOL. XLIX, 4 SECTIO H 2015

Zdjęcie dzięki uprzejmości red. Patrycji Wanat.